O mnie

W 2005 roku zakupiliśmy naszą łąkę ,  porzucając miasto i w 100% zeszliśmy „na Psy”

Moja hodowla mieści się w Małym Głęboczku 30 / Brodnica

tel:884001872

Zapraszamy!

Wiesława Usewicz

film:    Nasza Łąka i nasze  „dzieciaki”:))))))))))))

Nasz sklep :

także dla zwierząt oraz wędkarzy

http://teamdragon.pl/

Od czasu do czasu ludzie mówią mi: „Spokojnie, to tylko pies.”
Jeśli ty także myślisz, że to „tylko pies”, to może używasz też określeń takich jak: „tylko przyjaciel”, „tylko wschód słońca”, „tylko obietnica”. „Tylko pies” wniósł do mego życia istotę przyjaźni, zaufania i czystej, nieposkromionej radości. „Tylko pies” okazuje mi współczucie i cierpliwość, które sprawiają, że staję się lepszym człowiekiem. Z powodu „tylko psa” wstaję rano, chodzę na długie spacery i patrzę ze spokojem w przyszłość. Bo dla mnie i ludzi takich jak ja, to nie „tylko pies”, ale ucieleśnienie wszystkich nadziei i marzeń o przyszłości, dobrych wspomnień i czystej radości z chwili, która trwa. „Tylko pies” wydobywa to, co we mnie dobre i odwraca moje myśli ode mnie i codziennych trosk. Mam nadzieję, że pewnego dnia zrozumieją, że to nie „tylko pies”, ale istota, która uczy mnie człowieczeństwa i sprawia, że jestem czymś więcej niż „tylko człowiekiem”.

SANDRA LEEE

Te słowa są mówią to co czuje od zawsze, od dziecka.

Historia hodowli jest taka:

Łąka DiDi

Dlaczego Di-Di, dlaczego Tosa, dlaczego psy ?

Oto Di-Di na swojej łące.

Spełnienie moich marzeń i marzeń każdego psa.

Był to mój kolejny pies. Kupiona, kiedy przeżywałam najcięższe chwile swojego życia.

Na przekór tragicznym chwilom pierwsza suczka, 8 tygodniowa Tosa-Inu.

Ja i moi synowie z wielkim zachwytem wracaliśmy do domu trzymając na rękach to słodkie szczenię . Mimo , że był to mój kolejny w życiu pies , dokonałam wszystkich możliwych błędów nabywcy psa. Po pierwsze szłam z nastawieniem , że będzie to słodki, łagodny labradorek, po drugie, będzie to „piesek” i zapewne mały , no góra „do kolana”. I co?

Jedyny punkt planu został spełniony: słodki, słodki, słodki szczeniak.

A teraz jak robić nie powinien nabywca szczeniaka , zasiadłam do komputera i poszukałam co to takiego „Tosa-inu”?

Pierwsze co przeczytałam: pies na liście psów agresywnych, mieszanka wybuchowa dla laika, pomieszanie obrońcy z mordercą!!!

Że co? Że niby ja, stara psiara kupiłam psa mordercę? Że to maleństwo co śpi na kanapie? O  nie , to niemożliwe! I co teraz? Oddać, oddać za wszelką cenę oddać hodowcy albo , albo poczytać, zapytać, zadzwonić do kogoś i podjąć wyzwanie.

Dla wszelkiego bezpieczeństwa jeszcze wybrać imię dla suczki ale takie imię, które zakoduje ją pozytywnie (bo współczesna kobieta czyta takie mądre pisma np.”Wróżka” w których piszą, że odpowiednie imię zakoduje charakter twojego psa ) co tam, że to pies morderca, dam jej na imię „Lala”, „Dziunia”i już będzie dobrze.Repertuar bajek kreskówek przeleciał przez zwoje mózgowe i jest „Di-Di”– wersja spolszczona (Dee-Dee wersja oficjalna, siostra Dextera jakby co).

Działo się to w maju 2003r.

 

Di-Di mimo, że była suczką bez rodowodu spełniała wszelkie marzenia o rasowej Tosie. Typowy spokojny i inteligentny mastiff.Byliśmy nią oczarowani i zachwyceni nowo poznaną rasą.Jak nasza sunia skończyła 2 lata wyprowadziliśmy się na wieś.Nic wspanialszego nie można sobie wymyślić,duży dom,dużo ziemi, stawy i piękna łąka.

Radość Nasza była ogromna.

Tylko 6 miesięcy.

Przed domem jest droga, po drodze jechała ciężarówka.Stało się.

Di-Di odeszła za „tęczowy most”. Nauczyła nas co to jest „Tosa-inu”.

Obiecałam jej, że będzie hodowla z jej imieniem i będzie jej następczyni .

Dotrzymałam słowa. Powstało „Tosiakowo”. Dwa tygodnie po utracie Di-Di przywieziona została jej następczyni, jedyna dostępna suczka 10 tygodniowa Tama „Ostatni Samuraj”, oczywiście ma na imię Di-Di, po 9 miesiącach przyjazd kolejnego członka „tosiakowa” Dolce Vita ” z Wólki” a w pażdzierniku 2006 pojawia się pies owej rasy Shin „Twierdza Samuraja”.

Dlaczego Tosa? Kto raz pozna te wspaniałe molosy, odkryje ich inteligencję, łagodność i przywiązanie do Rodziny nigdy nie pomyśli aby zrezygnować z tej rasy. Oczywiście, że inne rasy każdego psiarza interesują. Powiem więcej ,można je mieć i równie kochać jak my kochamy małego Boston Terrierka, cudowną maskotkę Bangiego. Powiedzmy jednak szczerze czy chcemy psa czy maskotkę, jeśli maskotkę to napewno Boston Terrier a jeśli psa to tylko Tosa.

Czytając opisy charakteru tej rasy każdy hodowca doda coś od siebie. Ilu hodowców tyle poglądów ale pewne jest, że są to psy zrównoważone psychicznie, psy przyjażnie nastawione do człowieka i bardzo rodzinne. Nie da się ukryć faktu, że są to psy obronne i ze względu na to i na swoje gabaryty wymagają rozsądnego przewodnika i socjalizacji od szczenięcia. Nie jest więc prawdą, że jest to pies dla każdego. Prawdą jest jednak to, że nabywca Tosy, który pofatyguje się i poczyta o niej, który wysłucha wskazówek doświadczonych hodowców i właścicieli, przyswoi wiedzę o prowadzeniu oraz odpowiednim żywieniu psów ras dużych będzie zachwycony, że wybrał właśnie takiego psiego przyjaciela.

Dolce Vita „z Wólki”

21 stycznia 2007

Pozdrawiam Wszystkich Miłośników Psów.
Wieśka

Moje antydepresanty

23 stycznia 2007

I odpowiedź na ostatnie pytanie, dlaczego psy?

Wiele zwierząt przewinęło się przez moje życie ale tylko jeden gatunek pozostał ze mną tyle lat-PIES. Jest to dla mnie jedyne zwierzę tak mocno związane z człowiekiem.Zwierzę kontaktowe, inteligentne i wierne. Miłośnicy koni, kotów powiedzą nieprawda, to koń jest doskonałością, elegancją a Kot subtelnością i ciepłem. Tak, zgodzę się ale jak to w miłości – to ta chemia musi zadziałać a u mnie zadziałała na psa.

Kontaktowe, dokładnie to co czuję kiedy mówię do psa, ale tam mówię, wystarczy,że popatrzę na niego znacząco i on już wie, wie i reaguje zgodnie z moimi oczekiwaniami.

Ile czasu musiałabym patrzeć na konia? Dlatego psy!

A historia toczy się dalej…

Wiele się zmieniło od ostatniego wpisu na naszej Łące.

Zamieszkał z nami wspaniały samiec ukochanej rasy Tosa-Shin Twierdza Samuraja.

W domu zwany Sony. Nasi przyjaciele wiedzą , od początku spodziewałam się , że Shin będzie moją dumą mimo, że kupiłam go za pomocą internetu (od Kazia Gondka).

Zakochałam się w nim od pierwszego ZDJĘCIA.

a dzisiaj , po roku Sony jest już Młodzieżowym Championem Polski .

Dodam ,że na dodatek ma wspaniałą psychikę a to dla mnie najważniejsze,jest spokojny, łagodny i wierny.

Życie toczy się dalej i nie zawsze pomyślnie. Odeszły od nas dwa pieski na „Tęczową Łąkę”.

Nasz stary 16 letni Raper i maleńka 4 miesięczna Darunia.

Serce pęka jak patrzę na ich zdjęcia , niczym nie da się wytłumaczyć jak odchodzi Przyjaciel, a jak Maleństwo-Przyjaciel.

———

Nasza Łąka pięknieje z sezonu na sezon , choć przyznam ,że nie w tempie o jakim marzę i chwilami mnie przerasta ta ilość prac. Nie ma to jednak znaczenia , znaczenie ma radość z widoku za oknem i przyjemność obcowania z naturą, nasz i naszych ludzkich i psich przyjaciół.Rośliny rosną i te co powinny i te co Nie-powinny! Drzewa rosną jak oszalałe, brzozy i świerki mają po 2 latach przyrosty szalone . Zaczyna się tworzyć przytulny klimat.

Przyjaciele przyjeżdżają na zawody wędkarskie.

Jest maj 2008 czyli mija 5 lat jak zakochałam się w rasie

TOSA !

Spodziewamy się Naszego Pierwszego Miotu!

Nasza wielokrotna zdobywczyni Zwycięstwa Rasy Dolce Vita zostanie Matką już za 6-8 dni. Emocje sięgają zenitu.

W zeszłym roku było wiele smutku , strata członka Rodziny ,strata 2 psów i utrata nienarodzonych szczeniąt . Sporo prawda? Ten rok zaczyna się ciekawiej i pierwszym miotem i zakupem psa nowej rasy – rasy kudłaczy .nie cierpię kudłaczy , trzeba to czesać , obcinać i co jeszcze ? Kiedy jednak zobaczyłam ten włochaty pyszczek , zawadiackie oczka i skoki jak na batucie,  już byłam zakochana i tak trafiła do nas kłaczata Romantica . Złamałam swoje zasady „nigdy kudłaczy w hodowli”.

oto kudłacz i cała reszta

Silky terrier

musicie przyznać IDEALNY ZESTAW!

Romcia to Australian Silka Terrier , polecam na 100%

A wracając do mojej ukochanej rasy Tosa i pierwszych szczeniat , hm. zastanawiam się jakie imiona mają mieć ?

Istnieje niepisany zwyczaj dawania imion „japońsko” brzmiących , ale japońskie imię i co – przydomek Łąka Di-Di – dziwne zestawienie . Jednak co do tej rasy dokonam takiej zbitki i musicie mi to wybaczyć a na dodatek dodam dodatkowy przydomek Akai Tenshi – co oznacza CZERWONY ANIOŁ bo każdy miłośnik tej rasy wie , że CZERWONY to kolor tej rasy, kolor główny. I teraz najmilsze zajęcie – szukanie imion . Ale na wymyślam , nowych Właścicieli szczeniaczków błagam o wybaczenie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s